W dniu 22 czerwca roku bieżącego na oficjalnym forum Organizacji Polskich Mikronacji pojawiło się zaskakujące oświadczenie wygłoszone przez Ministra Spraw Zagranicznych Królestwa Scholanii, Pana Marcina Pośpiecha. Ogłosił on mianowicie, iż Scholandia, wraz z Sojusznikami – Królestwem Dreamlandu oraz Królestwem Natanii – oficjalnie uznaje kształt wirtualnego świata prezentowany przez mapę Jego Królewskiej Mości Pavla Zeppa I, Króla Surmenii. Mapę, dodajmy, budzącą ogromną ilość kontrowersji. Nieobecność takich krajów, jak Wolna Republika Morvan oraz Wysokogórska Republika Elfidy – państw siostrzanych Mandragoratu Wandystanu. Brak Triumwiratu Erboki, stosunkowo nowej, acz prężnie rozwijającej się mikronacji. Z drugiej zaś strony obecność Baridasu jako części Sarmacji, co jest sytuacją, której wiele państw zupełnie nie akceptuje.
Od wielu miesięcy na forum OPM toczą się gorące dyskusje dotyczące samej idei mapy świata wirtualnego. Roszczenia odnoszące się do wielkości poszczególnych państw, ich wzajemnego rozmieszczenia, obecności, bądź jej braku pewnych mikronacji, kształtu terenu, terytoriów spornych – między innymi wszystkie te zaciekłe dysputy wokół mapy sprawiały, że wiele krajów obawiało się dokonać jej oficjalnego uznania. W tym także tak zwana „Wielka Trójka” – Dreamland, Sarmacja, Scholandia. Jeszcze w sierpniu ubiegłego roku ówczesny dreamlandzki MSZ – diuk d’Archien-Liberi – przedstawił długą listę wątpliwości dotyczących mapy i zadeklarował, iż w takiej formie i na takich zasadach ideowych oraz administracyjnych mapa ta nie zostanie przez Dreamland zaakceptowana. Nie dziwi więc niesamowite zaskoczenie towarzyszące oświadczeniu Pana Pośpiecha.
Następnego dnia napięcie chyba nieco opadło, okazało się bowiem, iż w ogłoszenie wkradł się błąd. Królestwo Dreamlandu NIE zaakceptowało mapy. Wyraziło jedynie zgodę na jej akceptację przez swojego sojusznika – Królestwo Scholandii.
Wątpliwości i pytania ponownie rozbudza jednak poniższe stwierdzenie Pana Ministra Pośpiecha:
„Gwoli ścisłości, Dreamland nie powiedział, że nie uzna tej mapy. Po prostu władze nie podjęły jeszcze decyzji w tej sprawie. Mam jednak nadzieję, że zrobią to w najbliższym czasie, jak mnie zresztą MSZ van Buuren zapewniał.”
Czyżby totalny zwrot nastawienia do tejże kwestii? Szczególnie, iż sama mapa żadnej zmianie przez parę ostatnich miesięcy nie uległa. O komentarz porosiliśmy Ministra Spraw Zagranicznych KD – Pana Roberta van Buurena:
“Żeby podjąć jakąkolwiek decyzję w sprawie mapy muszę porozmawiać z Królem. W chwili obecnej mamy regencję, zatem trzeba poczekać do powrotu Króla. W prywatnej rozmowie zapewniłem MSZ Scholandii, Marcina Pośpiecha, że jak tylko wróci Król to z nim o tym atem proszę o wstrzymanie sie z komentarzami i chwilę cierpliwości.”
Na pytanie o to, jakie nastawienie prezentował będzie Pan Minister w rozmowie z Jego Królewską Mością i czy wątpliwości, jakie Dreamland miał jeszcze parę miesięcy temu, zniknęły, otrzymaliśmy odpowiedź:
“Wiem, że jakieś sugestie zostały przesłane do Zepp`a z proponowanymi poprawkami przez Królestwo. Nie znam tych sugestii, więc żeby odpowiedzieć na to pytanie, muszę się w to wczytać.”
Dziwnym wydaje się, że Minister Spraw Zagranicznych nie potrafii określić zdania Królestwa w kwestii ewidentnie mu podlegającej… Może po rozmowie Ministra van Buurena z Królem uda nam się uzyskać bardziej rzeczowe informacje.
O zdanie postanowiliśmy także spytać oficjalnego reprezentanta Królestwa Dreamlandu przy ONZ OPM – Króla Seniora Pavla Svobodę:
“Mapa Zeppa to nie OPM. OPM pracuje nad własną mapą. O uznaniu mapy dowiedziałem się wczoraj z LD Scholandii. Dreamlandzkie MSZ nie było zbyt wymowne na ten temat. Może właśnie dlatego, że do niczego nie doszło… Jest kilka problemów z tą mapą. Przede wszystkim kwestia kontroli. Jeśli uznamy ją formalnie, zdajemy się na pana Zeppa zupełnie. Niechby, nie daj Boże, coś mu się przydarzyło – choćby przerwa w dostawie Internetu, i nie ma komu aktualizować mapy. [...] to jest trochę taki kocioł, gdzie wrzuca się wszystko, co się da. Paweł Zepp chce chyba zadowolić każdego i w efekcie zadowolonych jest niewielu.”
Spytaliśmy, czy mapa w takim kształcie mogłaby zostać przez Dreamland uznana. Jego Królewska Wysokość odparł krótko:
“Z tego co wiem, nie.”
Cała sprawa wygląda na wielkie nieporozumienie na linii MSZ Scholandii – MSZ Dreamlandu – Delagacja KD przy OPM. Królestwo Scholandii naciska, aby Dreamland jak najszybciej uznał mapę, akceptując ją samemu stali się bowiem celem ataków przedstawicieli wielu państw, którym taka wizja świata nieodpowiada. Na pewno woleli by więc mieć nas po tej samej stronie barykady. My zaś – jak się wydaje – siedzimy na barykadzie okrakiem, nie mogąc dośc do porozumienia nawet na szczeblu wewnętrznym. JKW Svoboda nie widzi możliwości zaakceptowania mapy w takim stanie, MSZ wie, że Dreamland przesłał Panu Zeppowi “jakieś sugestie”, ale nie może powiedzieć nic więcej dopóki nie ma Króla. MSZ Scholandii informuje zaś, że KD obiecało uznać mapę “w najbliższym czasie”…
Jak już pisałem – wygląda to na wielkie nieporozumienie, które ciężko ocenić, dopóki jakiekolwiek konkretne głosy i decyzje się z niego nie wyklarują. Miejmy nadzieję, że stanie się to jak najszybciej.
Interesujące przedstawienie sprawy. Nie wiedziałem, że JKW Paweł reprezentuje nas na forum ONZ
Przedstawiciel przy ONZ, ciekawe
Ewidentne jest, że Minister van Buuren gra na zwłokę. Król przekazał wszystkie swoje kompetencje Regentce, więc Jej Wysokość mogłaby bez problemu podjąć decyzję. Ale ponieważ decyzja będzie na nie, MSZ chce to zrobić delikatnie – Sojusznika z bagna, w które wszedł nie wyciągniemy, ale możemy starać się ich bardziej nie pogrążać.
Ach tam, ONZ, czy OPM, mała pomyłka.
Spieszyłem się. Co do samej sprawy – chętnie dalej będę przyglądał się, co z niej wyniknie…
[...] Original post by de la Kowalski [...]