Zastanawiałem się co napisać w “Graficie” wymyśliłem, że napiszę o… sobie! Tak napiszę tu swoją autobiografię, a co mi szkodzi
Moje v-życie zaczęło się 9 kwietnia 2007 roku. Wtedy to zamieszkałem w Królestwie Scholandii, spędziłem tam bez wątpienia wiele wspaniałych chwil… Poznałem swoich pierwszych v-przyjaciół, zostałem na kilka dni Ministrem Spraw Wewnętrznych… W czasie piastowania funkcji MSW przyszło 1 znudzenie Scholandią. Wtedy bez zastanowienia rzuciłem wszystko i ruszyłem do Sarmacji, nie zagrzałem tam sobie długo miejsca już po kilku tygodniach zaczynałem nowe życie w KSch.
Drugie podejście do Scholandii trwało kilka miesięcy, zostałem wtedy prefektem Bergii i Elfidy, byłem członkiem tamtejszej SPD, być może zostałbym posłem czy ministrem. Jednak Scholandia po pewnym czasie mnie nudziła. I wtedy również wszystko rzuciłem, napisałem na LD Scholandii, że się “zmywam” bo nie mam czasu na v-państwa, a tak naprawdę zamieszkałem tu na ziemi mlekiem i miodem płynącej, czyli w Dreamlandzie!
A wiecie kiedy to było? 9 kwietnia 2008! Dokładnie w I rocznicę mojego v-życia… W rubrykę imię i nazwisko wpisałem wymyślone dane (w Scholandii posługiwałem się swoim realowym nazwiskiem). Wybrałem Webland i zacząłem prawdziwe v-życie.
Pierwszym Dreamlandczykiem którego poznałem był baron Taheto ; ). Poznałem go jeszcze jako burmistrz Elfidias w Scholandii ( chciałem aby Elsynor i Elfidias były miastami partnerskimi). Postanowiłem, że zamieszkam właśnie w Elsynor, ponieważ to miasto “znałem” najlepiej
.
Nie spodziewałem się, że po kilku tygodniach to ja zastąpie barona na stanowisku burmistrza tego miasta
W międzyczasie zostałem asystentem prezesa DLP, diuka Bagera.
Bager właśnie był moim drugim Dreamlandzkim znajomym. To u niego zdałem egzamin z wiadomości nabytych w SGK, to on wprowadził mnie w Dreamlandzkie niuanse za co serdecznie mu dziękuje! : )
Po otrzymaniu obywatelstwa zapisałem się do POKD, poznałem tam Cyrica van den Sune-Buurena, który po pewnym czasie został moim v-ojcem. Z ramienia POKD dostałem się do Izby Poselskiej. Co mnie bardzo cieszy : ).
To ja na LD Weblandu zaproponowałem spotkania na czacie w każdy czwartek, które cały czas funkcjonują (czasami jednak zapomnę o tym, że jest czwartek i przypominam o tym sobie następnego dnia… tak to ze mną jest
). Spotkania te zapisują się cały czas w historii jako Spotkania Czwartkowe (wersja numer dwa, która często jest bardziej odpowiednia : Spotkania z Arturionem).
Muszę wspomnieć również o włączeniu mnie w poczet szlachty. Przyszedłem na czat tylko, żeby pogadać z ludźmi i uczestniczyć w nobilitacjach. Ani trochę nie spodziwałem się, że zostane sir
Kolejny epizod w moim życiu to zaciągnięcie się do armii i poznanie mego przyszłego pradziadka, Alchiena. W rozmowie z nim podrzuciłem pomysł dotyczący reaktywacji armii (o jaki pomysł mi chodzi, to powiedzieć nie mogę, niespodzianka ;D) który przyjął kilkoma słowami typu : Super, Ekstra itp.itd. O Alchienie też powiem, że lubi gry komputerowe i raz pokonałem go w Battle for Wesnoth co uznał za plamę na honorze i zabronił mi o tym mówić, ale jak widać o tym powiedziałem i już teraz boje się co będzie jak spotkam Alchiena…
Wydaje mi się, że powiedziałem wszystko co ważne, więcej wydarzeń nie pamiętam, jednak ze wszystkich jestem dumny, i obiecuję, że cały czas będę aktywnie uczestniczył w życiu KD. AMEN!
ps. Przepraszam, że artykuł banalny no ale cóż… Przepraszam, że tak późno… Wydarzenia z mojego życia tutaj przedstawione mogę być nie chronologicznie poustawiane, ale jak wiadomo skreloza nie boli. Moich znajomych którzy być może wpłyneli na moje v-życie a ich nie ująłem w autobiografi proszeni są o kontakt. Alchienie proszę jeżeli mnie spotkasz to mnie nie bij, ta twoja porażka była dawno temu
A teraz kończę, dobranoc państwu. Przepraszam, że piszę bez sensu ale to mój styl. Do-wi-dze-nia!
sir A. (Fajny podpis
)
Po pierwsze dzięki synu za wspomnienie o mnie ;P
Po drugi współczuje Ci jak spotkasz Alchiena .. haha
Po trzecie jest good
super to jest
Bardzo dobry artykuł
No, nareszcie cos sie dzieje
Mam nadzieje na regularniejsze pojawianie sie wpisow
A jak oceniacie ten artykuł? ; )
Jest kilka potkniec ale ogolnie jest dobry
Świetny artykuł. Pisany bardzo swobodnie i łatwy do przełknięcia. Bardzo dobry na początek.
W imieniu Wandystanu proszę o więcej
Jeszcze z mojej strony taka rada:
Unikaj (nie mówię rezygnuj zupełnie) emotikonek, bo w artykułach czyta je się przynajmniej dziwne i przynajmniej mi wydają się dość nieprofesjonalne. No chyba, że chcesz to uczynić swoim wyróżnikiem jednocześnie definiując swojego odbiorcę, do którego choćby ja się niestety wtedy nie zaliczę
To nie jest przytyk, tylko mała sugestia. Nie musisz się nią kierować.
Świetne poczucie humoru, gratuluję
[...] Zastanawiałem się co napisać w “Graficie” wymyśliłem, że napiszę o… sobie! Tak napiszę tu swoją autobiografię, a co mi szkodzi Moje v-życie zaczęło się 9 kwietnia 2007 roku. Wtedy to zamieszkałem w Królestwie Scholandii, spędziłem tam bez wątpienia wiele wspaniałych chwil… Poznałem swoich pierwszych v-przyjaciół, zostałem na kilka dni Ministrem Spraw Wewnętrznych… W czasie piastowania funkcji MSW … <czytaj całość> [...]
Bardzo mnie cieszy, że wam się ten artykuł podoba : )